|
Blog > Komentarze do wpisu
Walentynki
wtorek, 14 lutego 2012 Dzieci myślały o Dniu Świętego Walentego już od kilku dni. Zastanawiały się co przygotować i komu wręczyć. Najlepszym pomysłem, które wymyśliły to serduszka zrobione z koralików, które kupiliśmy ostatnio, a które poznaliśmy podczas jednej z wizyt u naszych przyjaciół. Łącznie cała trójka przygotowała cztery takie serduszka. Nela wzięła do szkoły dwa z nich z zamiarem wręczenia ich dwóm swoim ulubionym kolegom.I dodatkowo laurkę dla swojej najlepszej koleżanki. Niestety dla Neli Walentynki okazały się wielką porażką. Co prawda od swojej koleżanki laurkę również dostała, ale chłopakom plastikowe serduszka z koralików zupełnie nie przypadły do gustu i nawet ich nie chcieli przyjąć. Nie dostała również od żadnego chłopaka walentynki. W trakcie powrotu do domu powiedziała mi, że to jej najsmutniejsze Walentynki. Ale opowiedziała mi jeszcze coś. Do jej klasy chodzi jeden niepełnosprawny chłopiec. Zdaje się, że ma rozszczepienie podniebienia i w związku z tym bardzo słabo mówi. Jak się można domyślić nie ma łatwego życia w szkole. Dziś Nela zauważyła, że siedzi sam i jest smutny. Postanowiła przygotować dla niego walentynkę i mu ją wręczyła. Podobno bardzo się ucieszył. A ja byłem z jej zachowania bardzo dumny. Miłosz miał Walentynki dużo weselsze. Ale i zadanie dużo łatwiejsze- ta sama dziewczyna praktycznie od samego początku przedszkola. Dostał od niej piękną kartkę walentynkową kupioną w sklepie i dodatkowo kilka własnoręcznie przygotowanych laurek. On wręczył jej serduszko z koralików. Mam nadzieję, że jej się spodobało. Nadia również zabrała jedno z serduszek z postanowieniem wręczenia go swojemu ulubionemu koledze z grupy. Niestety kolega był nieobecny z powodu choroby i serduszko wróciło do domu. Biedny chłopiec pewnie nigdy się nie dowie jak wiele przez swoją nieobecność stracił. :) wtorek, 14 lutego 2012, superdaddy
TrackBack
|