|
Blog > Komentarze do wpisu
Drewno
sobota, 18 lutego 2012 Drugi dzień zjazdu L.. Musiała wstać wcześnie rano i jechać na studia. Tym razem więc to moim zadaniem było zabrać dzieci na basen. Ale postanowiłem zabrać całą trójkę a nie tylko Nelę i Miłosza. Dla Nadii była to pierwsza wizyta na normalnym pływackim basenie. Podczas gdy starsze dzieci uczestniczyły w swoich zajęciach ja z Nadią bawiliśmy się sami. Czterdzieści pięć minut naszego czasu w wodzie minęło nam bardzo szybko i już trzeba było wracać do domu. Wyprawę z całą trójką, chociaż nie była łatwa, mogę uznać za bardzo udaną. Po południu przyjechała do nas dostawa drewna kominkowego. Ostatnie mrozy mocno przetrzebiły nasze zapasy i musieliśmy dokupić parę metrów żeby się nie okazało, że wczesną wiosną zamarzniemy. Moim zadaniem na dzisiaj było to drewno ponosić i ładnie poukładać. Miłosz wyraził wielką chęć pomocy mi w tym zadaniu. Nela i Nadia wręcz przeciwnie- poszły sobie do dziadków. No ale nie ma się co dziwić, to w końcu typowo męskie zajęcie. Poukładanie drewna zajęło nam z Miłoszem prawie trzy godziny. Miłosz cały ten czas bardzo dzielnie mi pomagał. Nosił kawałki drewna, nie marudził i wytrzymał aż do samego końca pracy.
sobota, 18 lutego 2012, superdaddy
TrackBack
|